Start Pruszcz 1:1 BKS Bydgoszcz

Start Pruszcz 1:1 BKS Bydgoszcz

W dwudziestej drugiej kolejce spotkań nadszedł czas na domowy mecz z pewnym awansu liderem rozgrywek BKS Bydgoszcz, który w tej rundzie nie doznał jeszcze porażki, stąd widowisko zapowiadało się niezwykle ciekawie.

Od początku spotkania Start dyktował warunki gry, świetnie dysponowani skrzydłowi oraz nasz napastnik Jakub Krukowski sprawiali wiele trudu bramkarzowi gości. Wyraźnie zaskoczeni zawodnicy z Bydgoszczy ograniczali się wyłącznie do sporadycznej gry z kontry, która była w tamtym momencie jedyną możliwością wobec dyspozycji Zielono-Czarnych. Kibice zgromadzeni na stadionie powinni fetować już po niespełna 15 minutach dwa gole dla Startu, jednak dwukrotnie w świetnej sytuacji mylił się Jakub Krukowski. Najpierw nasz napastnik wygrał pojedynek biegowy z obrońcami gości zmierzając ku bramce, ale niestety nie zdołał wykończyć sytuacji pomimo ogrania bezradnego Filipa Skorego. Kolejną akcję rozpoczął Eliasz Kasica, który w świetnym stylu poradził sobie w polu karnym z obrońcą gości dogrywając na trzeci metr ponownie do „Kruczka”, który strzelał instynktownie piętą, ale w ostatniej chwili piłkę z bramki ratował zespół Budowlanego Klubu Sportowego. Swoje okazje z rzutów wolnych mieli również Daniel Czarnowski oraz Eliasz Kasica, jednak piłka nie znalazła drogi do bramki..

Bezbramkowy wynik do przerwy nie oznaczał w tym spotkaniu nudnego pojedynku, wręcz przeciwnie Pruszcz czekał z niecierpliwością na kolejną odsłonę, gdyż podopieczni Damiana Ejankowskiego prezentowali bardzo dobry futbol, ale zdecydowanie brakowało szczęścia. Początek drugiej połowy również zaczęliśmy od mocnego akcentu ofensywnego, ale z upływem czasu podrażnieni goście zaczęli mocniej odpowiadać na nasze ofensywne akcje.  W okolicach 70 minuty wreszcie dopięliśmy swego, po stałym fragmencie gry przedłużoną piłkę przez jednego z naszych zawodników zamienił na gola Robert Linke wprawiając w euforię Pruszczańską publiczność. Niestety ta chwila nie trwała długo, w 85 minucie arbiter główny dyktuje rzut karny dla bydgoszczan. Zawodnik gości staje się pewnym egzekutorem pokonując bezradnego Kacpra Siudę. Tuż przed końcowym gwizdkiem swoją kolejną szansę miał jeszcze Jakub Krukowski, ale niestety nie zdołał wykorzystać korzystnej sytuacji.

Niewątpliwie remis z liderem rozgrywek nie przynosi wstydu, ale wszyscy zgromadzeni na stadionie zgodnie muszą przyznać, że nasz zespół zasłużył w spotkaniu na komplet punktów. Dziękujemy wszystkim Kibicom za okazane wsparcie z trybun, za tydzień planowane wyjazdowe spotkanie się nie odbędzie, gdyż zespół KS.Kawle wycofał się z rozgrywek tym samym oddając nam trzy punkty do ligowej tabeli.

Bramka: Robert Linke

Skład: Siuda, Linke, Grobelniak, Nowakowski, Kapela, Czarnowski, Krzyżanowski, Rekowski, Krajewski(70′ Poćwiardowski), Kasica, Krukowski

ponadto w kadrze: Bentlejewski, Szews, Bether, Bączkowski

żółte kartki: Kasica, Rekowski, Kapela

 

DSC_0169.jpg` DSC_0191 DSC_0195