Juniorzy: Start Pruszcz 1:3 Start Warlubie

Juniorzy: Start Pruszcz 1:3 Start Warlubie

Po bolesnej porażce na wyjeździe z Tęczą Wiąg nasi juniorzy mieli nadzieję, iż poniedziałkowe spotkanie na własnym boisku potoczy się zdecydowanie na naszą korzyść.

Niestety to goście z Warlubia byli aktywniejsi w pierwszej części spotkania, nasza obrona miała spore problemy z utrzymywaniem szczelnej defensywy stąd nasz bramkarz Łukasz Sworowski musiał wykazać się kilkoma interwencjami. Mecz otworzył się na dobre po dość kontrowersyjnej decyzji sędziego, który wskazał na rzut karny dla Startu Warlubie, do piłki podszedł bramkarz gości umieszczając pewnie piłkę w siatce. Nasi zawodnicy próbowali szybko odpowiedzieć, jednak akcje Damiana Raniszewskiego oraz Dawida Waśkowskiego nie znalazły drogi do bramki. Do przerwy goście wykorzystali jeszcze jedną bardzo ładną zespołową akcję  okraszając dobrą grę na bezpieczny wynik. Zielono-Czarni wyraźnie zaskoczeni takim rozwojem sytuacji starali się odpowiedzieć do końca pierwszej połowy, ale w zespole wyraźnie brakowało zrozumienia, widoczne były spore przerwy między formacjami bądź nie którzy gracze decydowali się na samolubne wykończenie akcji zamiast obdarować podaniem kolegę..

Krótka rozmowa motywacyjna wyraźnie podziałała na Startowców, podopieczni Artura Nowaka wyszli na drugą połowę bardziej zdeterminowani, od początku  starali się operować piłką głównie na połowie gości. Pozytywną zmianę przyniósł Aleksander Nowacki, który w dobrej sytuacji dograł piłkę na piąty metr do Dawida Waśkowskiego, a ten przyłożył tylko stopę zmniejszając stratę do Warlubia. Od tego momentu to Start był zdecydowanym liderem boiskowych zdarzeń, dogodne sytuacje zmarnował dwukrotnie Damian Raniszewski, który musiał przedwcześnie opuścić boisko ze względu na drugą żółtą a w konsekwencji czerwoną kartkę za dyskusję decyzji arbitra. Nasz trener postanowił zaryzykować i przesunął cały zespół do przodu co znakomicie wykorzystało Warlubie, po kontra ataku strzelili trzecią bramkę kończąc definitywnie spotkanie.

Kolejny zimny prysznic musieli przyjąć na siebie Zielono-Czarni, sezon jednak nie dobiegł końca wciąż warto walczyć w każdym następnym meczu, szansa w sobotę na wyjeździe w Dąbrowie Chełmińskiej.