Fala Świekatowo 2:3 Start Pruszcz

Fala Świekatowo 2:3 Start Pruszcz

Wyjazdowy pojedynek z Falą Świekatowo miał decydujące znacznie dla naszego zespołu z uwagi na to, iż ciągle trwa walka o ligowe lokaty dające utrzymanie w A klasie.

Trener Damian Ejankowski po raz kolejny stanął przed trudnym wyborem obsadzenia jedenastki, gdyż ze składu wypadło kilku zawodników nie dając zbytniego pola manewru. Pomimo kilku niesprzyjających czynników Start rozpoczął spotkanie najlepiej jak mógł, w piątej minucie spotkania Jakub Krukowski po znakomitym strzale z woleja otwiera wynik meczu, w tym momencie zielono-czarni ułożyli sobie grę nie pozwalając gospodarzom na rozwinięcie skrzydeł. Kolejną znakomitą okazje na strzelenie gola miał Eliasz Kasica, jednak w  stuprocentowej sytuacji nasz zawodnik musiał uznać wyższość rywali, którzy uratowali swój zespół w ostatnim momencie. Niestety po raz kolejny dobry moment naszego zespołu nie przełożył się na zmianę rezultatu, sytuację tą wykorzystała Fala. Podopieczni Przemysława Talarka wykończyli jedną z nielicznych akcji wracając ponownie do meczu.

Krótka analiza w przerwie meczu pozwoliła wrócić ponownie na dobre tory, liczne akcje skrzydłowych oraz efektowne rajdy z piłką naszego napastnika sprawiały, że obrońcy gospodarzy mieli duży ból głowy. W 60 minucie spotkania ponownie objęliśmy prowadzenie, świetną prostopadłą piłkę od Kasicy wykorzystał ponownie Jakub Krukowski strzelając kolejny dublet w tym sezonie. Wydawało się, że kolejny kwadrans gry nie przyniesie żadnej trudnej sytuacji dla naszych obrońców, w pełni kontrolowaliśmy grę ale brakowało ostatecznego ciosu. Tą sytuację mógł zmienić kolejny raz „Kruczek”, który w dogodnej sytuacji strzela tylko w słupek bramki strzeżonej przez Piotra Araśniewicza. Końcówka meczu mogła przerodzić się w swoisty horror, po stałym fragmencie gry ogromne zamieszanie w polu karnym chciał uspokoić Robert Linke, jednak piłka po niefortunnym wybiciu ląduje w bramce naszego golkipera Kacpra Siudy. Start walczył do końca, w doliczonym czasie gry do piłki ustawionej na 20 metrze od bramki Fali podchodzi Eliasz Kasica zamieniając stały fragment na pięknej urody bramkę kończącą spotkanie. Gospodarze chcieli jeszcze zmienić wynik, jednak świetną interwencją popisał się znowu Siuda przenosząc piłkę nad poprzeczką bramki po stałym fragmencie.

Mecz o „sześć punktów” rozstrzygnięty na naszą korzyść, forma zespołu rośnie z każdym kolejnym spotkaniem. Niewątpliwie licznie zgromadzeni na wyjazdowym meczu Kibice mogą z dumą spoglądać na poczynania naszych zawodników, doping niosący się z trybun daje ogromną motywację, z pewnością każdy zawodnik naszego klubu da z siebie sto procent w każdym kolejnym spotkaniu. Już za tydzień czeka nas domowe spotkanie z pewnym awansu liderem BKS Bydgoszcz, zdecydowanie warto udać się na to spotkanie.

 

Bramki: Jakub Krukowski x2, Eliasz Kasica

Skład: Siuda, Poćwiardowski, Grobelniak, Linke, Krzyżanowski, Bether, Czarnowski, Bączkowski(84′ Szews), Krajewski(58′ Leśniewski), Kasica, Krukowski

ponadto w kadrze: Bentlejewski

żółte kartki: Linke, Bether

DSC_0104